Gabryś, wczoraj w okolicach przedpołudnia:
- Mamusiu, idę do placy, zalaz wlócę.
I wyszedł z pokoju. Po chwili wrócił i stwierdził:
- Kulce, nie wiem gdzie jest placa… Pomozes mi znaleźć?
Mama oczywiście się zgodziła pomóc dziecku w szukaniu pracy, ale Gabryś wpadł sam na świetny pomysł.
- Wiem, w sklepie jest placa. To idę, pa pa, pa pa!
Wieczorem, Tata i Gabryś wylegują się na kanapie. Gabryś stwierdza:
- Jestem lewem! I lyce: łaaaaaaaa!
Po czym rzucił się na Tatę i zaczął go “gryźć” po brzuchu :)
Wesołe jest życie z dwulatkiem :)
:)
Oj tak wesołe :) Z trzylatkiem też.. :D
Ola, ja się czepiać nie chce, ale ten blog to już średnio top secret jest jak się na fejsie ogłosiłaś :)
Ten blog od dawna nie jest top sikret, tylko się tak nazywa. Nie do końca rozumiem komu natomiast przeszkadza reklamowanie go na Fecebooku…
A czy komuś przeszkadza? Kiedyś się ogłaszało przez gadu, teraz czasy inne…
Ale Wam wesoło :) uściskajcie tego groźnego “lewa” ode mnie :) :*