2003.10

[notka informacyjna specjalnie dla mojej Siostery]
Długo mnie tu trochę nie było, a to wszystko głównie przez to, że mi się nie chciało pisać po prostu. Jakoś nie miałam weny. No, ale skoro moja Siostra szanowna jest tak niesamowicie spragniona mojej radosnej twórczości – to proszę. Chociaż Siostra pragnie raczej porcji świeżych plotek:)
Szczerze zupełnie nie pamiętam, czy cokolwiek wartego przypomnienia zdarzyło się przez ten bez mała miesiąc. Najpewniej nic. Może jedynie to, że byłam sobie w… sobotę zdaje się (18.X) u Madzika na noc. Był to nieprzemyślany akt dobroci z mojej strony – nie chciałam biedactwa zostawiać na całą noc samej w dużym ciemnym mieszkaniu. Jej boski brat wybrał się na jakąś równie boską dyskotekę. Wrócił jak pamiętam gdzieś w okolicach czwartej. My do tego czasu zdążyłyśmy obejrzeć sobie ze szczegółami stronkę Elvisa (dzięki za adres, Siostra:)). Niezliczoną ilość razy zapowietrzyłyśmy się z wrażenia podczas oglądania zdjęć. Bełchatów to jest niewyobrażalnie mała dziura. Połowę osób z tych zdjęć znałyśmy przynajmniej z widzenia, a większość z tej połowy to nawet zupełnie dobrze. Największe zapowietrzenie miało miejsce w momencie, gdy na jednym ze zdjęć zobaczyłyśmy rozdziawioną w niemiłym uśmiechu, pryszczatą i odrażającą gębę Krzysia. Może jestem w tym momencie nie miła i chamska i co tam sobie jeszcze chcecie, ale do cholery nie znoszę tego kolesia!!! Chyba z pół minuty siedziałyśmy zastygłe w zupełnym bezruchu, nic nie mówiąc, a później przez następne pół minuty wydawałyśmy tylko jakieś niezrozumiałe pomruki i piski. Przez następne pół minuty powtarzałyśmy ‚Ooo, Boże… To jest Krzysiu… O, Jezu…’
Później, to jest po obejrzeniu stronki pogadałyśmy dłuższą chwilę, po czym w okolicach ładnych parę minut po trzeciej w nocy postanowiłyśmy zabrać się za obejrzenie filmu pożyczonego od Dianki ‚Zielona mila’. Obejrzałyśmy godzinę i osiem minut. Stwierdziłyśmy, że do szóstej rano to my nie wyrobimy. A do tej pory trwałby film. W międzyczasie oczywiście biedne dziewczątka zdążyły nieźle najeść się strachu. W całym domu pogasiłyśmy światła, zostawiłyśmy tylko w łazience, żeby nie było tak strasznie. A tu nagle w połowie seansu – cyk – ciemno… Powstaje proste pytanie – kto do cholery zgasił światło, skoro jesteśmy same w domu??? Zagadka została nierozwikłana…
Myślę Siostra, że pewnie chciałabyś wiedzieć, co tam u nas w szkole??? Żyjemy otóż. Z Dianą jeszcze sie nie pozabijałyśmy. Chociaż nadal odnoszę wrażenie, że ona ma na to ochotę:) Czarek żyje również nękany przez wszystkich nauczycieli po kolei z naszą Ulą na czele. Nie wiem czemu, ale wszyscy jakoś bardzo go lubią. Lub raczej lubią sie go czepiać. Ale on jest dzielny. Nie wiem, co mam ci jeszcze napisać, bo właściwie to nic się specjalnego nas nie dzieje. Ostatnio jedynie Ula na wychowawczej oznajmiła, że jest zrozpaczona. W gruzach legło bowiem jej naiwne mniemanie na nasz temat. Mniemanie o naszej niewinności i czystości. Jakiś tydzień temu pisaliśmy taką ankietę na temat na przykład przemocy w szkole, o narkotykach, alkoholu i papierosach. Ula zrozpaczona jest pewnie dlatego, że dotarło do niej, jakie z nas łobuzy:) Palimy na potęgę, pijemy ile wlezie i w dodatku ćpamy. Na pytanie ‚jak sądzisz, ile osób w twojej klasie pali papierosy?’ spośród możliwych odpowiedzi: a)wszyscy, b)połowa klasy, c)kilka osób, d)nikt większość osób napisała, że kilka osób. Na pytanie ‚czy ty palisz papierosy?’ wszyscy co do jednego odpowiedzieli nie. Ula genialnie wywnioskowała, ze kłamiemy:) Dotarło też do niej, że mamy jakie takie pojecie, co to są narkotyki. Tak według tego, co się rozeszło już wśród klasy najlepsze pojecie na ten temat ma Jędrzej – miłośnik tabaki. Swoją drogą jego wiernym towarzyszem w tym hobby jest Adrian. Ale jeden Jędrzej na całą klasę to przecież jeszcze nic strasznego, nie? Jasne, gdyby nie taka na przykład Milena. Ta sama, z która chodzisz na angielski, czy tam na hiszpański. To genialne dziewczę dla własnej uciechy o mało nie doprowadziło biednej Urszuli do zawału serduszka. Milena ponaznaczała same najgorsze odpowiedzi:)
Tyle więc, bo powoli robi się bardzo późno, a ja mam właściwie jeszcze sporo pracy!!! Jezu, Siostra, demoralizujesz mnie…

komentarze 1:

Palia | |
2003-10-23 15:10:05 | 80.51.78.15
Dzieki Siostera, za wszystko :*. Ciesze się że masz okresa radosnego :D. Te: a co takiego Dianka zrobiła, że jest taka mądra??? (tzn że ona jest mądra to ja wiem :P ale tak konkretniej???) Wzbudzanie ciekawości w młodszej siostrzyczce jest bardzo nie zdrowe, więc mogłabyś mi np. powiedzieć??? Liczę na to :))) I pisz częściej noteczki :* są mi szaleńczo potrzebne :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s